W dniach 8-10 kwietnia 2011 roku, braliśmy udział w 2 i 3 rundzie Rajdowego Pucharu Polski.
Na fotelu pilota poraz kolejny usiadł Jakub Domański.
W czwartek robiliśmy zapoznanie z trasą wdzięcznym jak się okazało autkiem, a mianowicie Kia Ceed 1,6 diesel.
Przez 12 godzin zapoznania mieliśmy co robić, bo odcinki okazały się bardzo techniczne, szybkie i trudne do opisu, tym bardziej, że był to nasz debiut.
W piątek badanie techniczne i otrzymanie upragnionej czerwonej Książeczki Samochodu Sportowego :) i honorowy start na rampie w Świdnicy. Będąc na kilkunastu oglądarkach zawsze stałam w tłumie, a teraz byłam po tej drugiej stronie- zawodnilka, do którego podchodzili ludzie, robili zdjęcia. Nie będę ukrywać, że mi się to bardzo podobało :) a jazda w szpalerze ludzi to istnie cudowne doznanie :)
Sobotnie odcinki szły nam całkiem nieźle. Obyło się bez większych błędów, tylko czasem przejeżdżając za szybko przez syf, stawiało nas bokiem.
Niestety startując do ostatniego odcinka dnia, chęć agresywnego przejechania go od startu do mety, skończyła się............ na starcie :(
Wręcz rozsadziło skrzynię biegów i zostaliśmy zepchnięci z odcinka, 15 metrów za startem.
Wielkie podziękowania dla Grzesia Pendyka i Garaż3, którzy do 2 w nocy naprawiali samochód, abyśmy mogli wystartować do niedzielnej rundy. Niestety nieprzespana noc dała się we znaki. Totalny brak feelingu i kolejne problemy z autem, nie zaowocowały takimi wynikami jak w sobotę.
Szkoda tylko że rajd zakończył się w cieniu tragedii, nikt nie spodziewał się takiego finału.
Niemniej z rajdu jesteśmy bardzo zadowoleni i zdobyliśmy cenne doświadczenie, które mamy nadzieję wykorzystać za 1,5 miesiąca na Rajdzie Mazowieckim.
Ogromne podziękowania dla mojego pilota Kuby Domańskiego, serwisantów- Tomka i Marka, a także rodziców i kibiców, którzy przybyli do Świdnicy nas dopingować.
Film by motorecords http://www.youtube.com/watch?v=_-DEQiKu4os


