II V-ce mistrzynie
PPAiK w KLASIE 3 w roku 2008

 

 

 

Mistrzynie klasy 3
w Mistrzostwach okręgu
poznańskiego w roku 2008

 

 

 

   II v-ce mistrzynie klasy 3  w Mistrzostwach okręgu  poznańskiego  w  roku 2009

 
Media o nas »

W sierpniowym numerze TWÓJ STYL ukazał się artykuł o Izie

Iza Bzyl z Poznania. 28 lat. Właścicielka firmy edukacyjnej i kierowca rajdowy.

 

  

Pierwsza ja... – w gabinecie, nad laptopem, z wiecznie dzwoniącą komórką. Kiedyś pracowałam "u kogoś", ale wiedziałam, że satysfakcję da mi tylko własna firma. I ją stworzyłam – to Centrum Edukacji, gdzie w jednym miejscu można znaleźć korepetytorów, lektorów i tłumaczy. Mój styl? Swobodna elegancja. Jadąc na ważne spotkanie, mam tylko jeden problem: w samochodzie eleganckie ciuchy gniotą się okropnie. Zainstalowałam sportowe, kubełkowe fotele. Ciasne. Gdy po ważnych rozmowach idę na parking, niezmiennie słyszę: Czy to na pewno pani auto?!

 

Elegantka ścigantka... Sześć lat temu tata, rajdowy kierowca amator, zabrał mnie na rajd. Opierałam się: Po co? Wolę iść na zakupy. Ale zobaczyłam i zwariowałam. Chciałam tak samo! Rajdy KJS (skrót od Konkursowa Jazda Samochodowa) odbywają się na zamkniętych odcinkach dróg w miastach albo na szosie, w lesie, na dużych placach. Mają po jeden, dwa kilometry. Na szutrze, asfalcie, bruku – to tzw. OS-y, odcinki specjalne. Zawodnicy wypuszczani są kolejno, więc walczy się tylko z czasem. W biznesie mam "wyścig szczurów", na OS-ach wyścig jest czysty. Ekstremalne emocje, ryzyko, sprawdzian umiejętności kierowcy. I pilota. Od trzech lat na prawym fotelu jeździ siostra. Ścigamy się podrasowanym peugeotem 206.

Żegnajcie obcasy... Podczas rajdów potrzebuję butów na bardzo cienkiej podeszwie. Chodzi o to, by stopa doskonale czuła sprzęgło, hamulec i gaz. Wąskie spódnice zamieniam na wygodne spodnie i przestaję martwić się fryzurą, która ginie pod kaskiem. Właściwie tracę płeć. Kobiecość, która bywa atutem w kontaktach biznesowych, za kierownicą nie ma znaczenia.

 

Jestem Izka... Koledzy z rajdów są zupełnie inni niż współpracownicy, dla których jestem "panią Izą". Pracuję z nauczycielami, lektorami, spokojnymi ludźmi, z którymi miło rozmawia się o metodyce. Rajdowcy to czasem wariaci. Dla nich jestem kumpelą, Izką. Bywają i tacy ambitni, którzy nie potrafi ą pogodzić się, że wygrała z nimi kobieta. Zdarzało się, że znajomy, który miał na OS-ie gorszy czas, nie odpowiedział na moje "cześć".

 

Ważna równowaga... W firmie bywają dni, gdy nie mam czasu na lancz. Ustawiam pracę nauczycieli, tłumaczy, załatwiam sprawy. Konkurencja jest duża, więc wprowadziłam do oferty duński, japoński. Wracam do domu najwcześniej o 20, to koszt bycia "na swoim". W trudnych chwilach dla równowagi zerkam na swoje puchary. Trochę ich zdobyłam. Kiedy projektowano mój gabinet, zastrzegłam, że muszę mieć miejsce na trofea. Żebym w środku zwariowanego dnia mogła sobie przypomnieć: oprócz pracy mam moje drugie ja. I jestem dobra na dwóch polach.

 

Co powie tata... Mama woli mnie oglądać w wersji bizneswoman – rozumie pasję, ale się boi. Dlatego przed każdym startem mówię: Obiecuję, że będę jechała powoli. I śmiejemy się obie.
Tata jest za. Zaskoczyli mnie dziadkowie. Żebyśmy z siostrą nie musiały jeździć na rajd "na kołach", czyli samochodem, który weźmie udział w wyścigu, kupili nam w prezencie... lawetę.

 

Czasem słyszę... Może już pora na męża, dziecko? Nie. Jeszcze chcę poszaleć. Gdy siedzę za biurkiem, bombardują mnie sygnały: tamten splajtował, ten nie ma pieniędzy na reklamę, ktoś zwalnia ludzi. Czuję, że jest kryzys. Za kierownicą przestaję o nim myśleć. Koncentruję się tylko na tym, by jak najszybciej dotrzeć do mety. Jadę na maksa po drodze między drzewami. Właściwie lecę nad szutrem, taką mam prędkość. Gdy nieprecyzyjnie zahamuję przed zakrętem, sunę bokiem na drzewo. To są ułamki sekund, nie ma czasu myśleć, więc działam instynktownie. Wychodzę z opresji, rzucam się w następną prostą. Mam świetny czas. Skaczę z radości, czuję, że żyję. Kryzys? Jaki kryzys? ...

 

Źródło: Twój Styl Sierpień 2009
Agnieszka Litorowicz-Siegert
Zofia Zija
Jacek Pióro